sokolimokiem1

SOKOLIM OKIEM NA MECZ: ROZPOCZYNAMY DOMOWE BOJE, NA PIERWSZY OGIEŃ LEGIA WARSZAWA

O tym, jak wygląda sytuacja Sokoła wie każdy kibic. Teraz nasi zawodnicy mają doskonałą okazję do tego, aby odmienić losy sezonu. Cztery domowe spotkania z rzędu, to możliwość na zdobycie bardzo istotnych punktów razem ze wsparciem kibiców. Już w niedzielę do Łańcuta przyjedzie ekipa Legii Warszawa, co oznacza, że czeka nas bardzo trudne starcie.

Porażka ze Stalą pokazała, że jest nadzieja?

Do Ostrowa Wielkopolskiego pojechaliśmy z prostym zadaniem, udowodnić kibicom oraz samym sobie, że przerwa przyniosła zamierzone efekty. Pojedynek ze Spójnią Stargard pokazał wszystkim wręcz odwrotny obraz, jednak brak rytmu meczowego odbił się na naszej drużynie szczególnie. Do gry wrócił Tyler Cheese, na którego czekaliśmy przecież ponad miesiąc. Oczekiwanie na zawodnika zdobywającego średnio ponad 21 punktów na mecz, jest bardzo uciążliwe, natomiast najbardziej cieszy fakt, że po kontuzji ani śladu. Mało minut rozegrał Marcin Nowakowski, lecz liczymy, że już przed własną publicznością będzie mógł dać z siebie wszystko. Oczywiście koniec końców trzeba wspomnieć o wyniku, Stal wygrała na własnej hali 89:77. Jednak wynik sam w sobie nie do końca oddaje to, jak ten mecz wyglądał. Sokół zdecydowanie odrobił lekcje i przez ponad 35 minut rezultat oscylował w okolicy remisu. Niestety w samej końcówce zmęczenie oraz kilka błędnych decyzji sprawiło, że Stal mogła odjechać. Co po ostatnim meczu mówił nasz zawodnik Michał Kroczak?

Wydaje mi się, że był to mecz walki, który przegraliśmy w końcówce. Całe spotkanie goniliśmy wynik, ale wydawało się, że w końcu odrobiliśmy straty i złapaliśmy rytm. Jesteśmy pełni optymizmu i przykładamy się jeszcze mocniej do treningu. Chcemy zagrać takie całe 40 minut, jak dziś 35. Ostatnie minuty to popis gospodarzy, nie byliśmy w stanie bronić tych akcji. Ciężka lekcja, będziemy walczyć do końcapowiedział Michał na pomeczowej konferencji.

Co czeka nas w starciu z Legią?

Z automatu powinniśmy przyjąć narrację, że drużyna ze stolicy będzie wyraźnym faworytem niedzielnego pojedynku. Od samego początku sezonu forma była dość mieszana, ponieważ w tym momencie w ligowej tabeli Legia jest dopiero na odległym 12 miejscu z bilansem 12 zwycięstw oraz 11 porażek. Jest to tak naprawdę tylko cztery pozycje wyżej niż Sokół Łańcut, jednak zdajemy sobie sprawę z dużej różnicy w bilansie. Sam zespół legionistów sporo przeszedł w ostatnim czasie, a przede wszystkim musimy wspomnieć o zmianie głównego szkoleniowca. Wojciech Kamiński początkiem lutego został odsunięty od prowadzenia pierwszego zespołu, a jego rolę przejął Marek Popiołek. Efekt nowej miotły podziałał w tym przypadku znakomicie, ponieważ w lutym Legia wygrała Puchar Polski, co idealnie wpasowuje się w tezę o tym, że drużyna jest dość nieprzewidywalna. Z jednej strony bilans 12-11, a z drugiej zwycięstwo w pucharze, gdzie w finale bez szans była ekipa wcześniej wspomnianej Stali Ostrów Wielkopolski.

Ostatnie wyniki Legii w PLK:

Legia Warszawa – Trefl Sopot 70:85

Polski Cukier Toruń – Legia Warszawa 70:83

Arka Gdynia – Legia Warszawa 104:102

Legia Warszawa – Stal Ostrów Wlkp. 88:96

Legia Warszawa – Spójnia Stargard 89:78


Nasz najbliższy rywal z powodzeniem rywalizował również na arenie europejskiej w Fiba Europe Cup. W grupie J spisywali się bardzo dobrze, czego potwierdzeniem jest pierwsze miejsce i 11 punktów. Pokonali m.in.: CSM Oradea, Levice oraz Kataje. W drugiej rundzie również udało im się awansować dalej, tym razem z drugiego miejsca. Ustąpili jedynie Bahcesehir Kol, które nie przegrało żadnego meczu. Taka znakomita postawa sprawiła, że Legia znalazła się w najlepszej ósemce rozgrywek, a w ćwierćfinale przyszło im się mierzyć z bardzo mocnym rywalem – Bilbao. W pierwszym świetnym meczu Legia zbudowała sobie przewagę nawet 19 oczek. Jednak w rewanżu rozgrywanym w Hiszpanii to właśnie Bilbao awansowało dalej, odrabiając straty.

Legia pod kątem statystycznym

83.4 – średnia liczba punktów zdobywanych na mecz,

50,3% – skuteczność za 2, najgorsza w lidze,

34,5% – skuteczność za 3 (Sokół do porównania – 30,3%)

43,2% – ogólna skuteczność z gry, przedostatnie miejsce w lidze, tuż przed Sokołem

35.96 – średnia liczba zbiórek na spotkanie

16.6  – średnia liczba asyst na mecz, poniżej średniej ligowej

12 – średnia liczba strat – najmniej w lidze.

Rewanż za pierwsze spotkanie?

Na pierwszy mecz obu tych zespołów w tym sezonie Sokół Łańcut jechał bardzo mocno zbudowany zwycięstwem nad Stalą Ostrów Wlkp, dlatego wszyscy mieliśmy spore apetyty na być może wywiezienie wygranej. Pierwsza połowa jak najbardziej wskazywała na to, iż będą do samego końca duże emocje, ponieważ po 20 minutach gry Legia prowadziła 44:39. Wydaje się, że decydująca była trzecia kwarta, w której ówcześni gospodarze zdecydowanie nam uciekli z wynikiem (67:54). Mimo zbliżenia się z wynikiem nawet na 7 oczek, nie udało się doskoczyć i to Legia odniosła w tym pojedynku zasłużone zwycięstwo. Po stronie Sokoła bardzo dobry mecz zaliczył nikt inny jak nie Tyler Cheese, rzucając 21 oczek, na 47% z gry. Adam Kemp zanotował znakomite double-double, 12 punktów i aż 17 zbiórek. Pytanie, czy tym razem również ci dwaj gracze pokażą się z tak dobrej strony?

Na kogo musimy uważać?

Christian Vital

źródło: PLK.pl

Rzucający/rozgrywający, 188 cm wzrostu, 26 lat, USA

O tym zawodniku warto wspominać, ponieważ to mistrz G-league z 2022 roku z Rio Grande Valley Vipers. W trakcie trwania swojej koszykarskiej kariery miał dwie krótkoterminowe umowy z klubami NBA – Memphis Griezzlies oraz Houston Rockets. Przez chwile związany był z izraelskim Hapoelem Haifa, lecz nie zagrał żadnego spotkania i przeniósł się do Kanady. W tym sezonie zdobywa w Legi średnio 19.2 punktu na spotkanie.  

Aric Holman

źródło: PLK.pl

Silny skrzydłowy/środkowy, 208 cm wzrostu, 26 lat, USA

Absolwent Mississippi State Bulldogs, gdzie w seniorskim roku gry notował średnio 9.5 punktu na spotkanie. W lidze letniej występował w Los Angeles Lakers, zawiązał z nimi nawet wstępną umowę, która jednak nie weszła w życie. Był blisko Dallas Mavericks, ale wylądował w G-league. Pograł chwilę w Niemczech i znów próbował sił w NBA i nawet podpisał kontrakt ze Spurs – lecz nie zadebiutował, podobnie było potem w Heat. Po tych przygodach grywał w Portoryko, Włoszech i trafił do Legii. W tym sezonie notuje 14.8 punktu na mecz.

Raymond Cowels III

źródło: PLK.pl

Rzucający, 191 cm wzrostu, 33 lata, USA

Ten zawodnik jest świetnie znany wszystkim kibicom Legii, ponieważ w tym sezonie powrócił po krótkiej przerwie, kiedy to występował w zespole mistrza Węgier Falco Szombathely. Raymond był filarem zespołu ze stolicy w sezonie 2021/22, gdy sięgali po wicemistrzostwo kraju. Absolwent uczelni Santa Clara zwiedził trochę świata, grając w Den Helder w Holandii, w Kanadzie, Finlandii, czy Francji. Przed pierwszą przygodą w Legii grał już w Polsce, ponieważ biegał w trykocie Spójni Stargard. W aktualnych rozgrywkach notuje 10.9 punktu na mecz.

Leave A Comment

Save my name, email, and website in this browser for the next time I comment.